Jak ustawienie urządzeń chłodniczych wpływa na zużycie energii i komfort pracy w sklepie spożywczym?

Lodówka ustawiona pół metra od właściwego miejsca potrafi pracować wyraźnie drożej niż identyczny model stojący w lepszych warunkach. Problemem zwykle nie jest samo „chłodzenie”, lecz ciepło, przeciąg i brak miejsca na oddawanie ciepła. Otwarty regał przy drzwiach wejściowych walczy z napływem ciepłego i wilgotnego powietrza, urządzenie z agregatem wciśnięte we wnękę zasysa własne gorące powietrze, a lada chłodnicza ustawiona pod nawiewem klimatyzacji traci stabilną kurtynę powietrzną. Efekt widać jednocześnie na liczniku energii, temperaturze towaru i komforcie osób pracujących kilka godzin obok urządzenia.

Skala jest większa, niż sugeruje powierzchnia zajmowana przez chłodnictwo. W typowym supermarkecie urządzenia chłodnicze mogą odpowiadać za około 50% zużycia energii, a w małym sklepie z dużym udziałem chłodziarek udział ten może przekraczać 70%. Dlatego przed wymianą sprzętu na nowy warto najpierw sprawdzić jego ustawienie. Czasem tańsza jest zmiana lokalizacji, nawiewu albo sposobu ekspozycji niż zakup kolejnego agregatu.

Najdroższe miejsce dla chłodziarki to wejście, nawiew i źródło ciepła

Najwięcej problemów sprawiają otwarte regały chłodnicze typu multideck. Ich front nie jest fizycznie zamknięty, więc produkty chroni kurtyna zimnego powietrza przepływająca od góry do kratki powrotnej. Wystarczy silny boczny strumień powietrza, aby tę kurtynę zdeformować.

Dlatego otwartego regału nie ustawia się na wprost:

  • drzwi wejściowych i często otwieranych drzwi magazynowych,

  • nawiewnika klimatyzacji lub wentylacji,

  • kurtyny powietrznej nad wejściem,

  • wentylatora,

  • pieca piekarniczego, rożna, grilla czy podgrzewanej witryny,

  • dużego przeszklenia nagrzewanego przez słońce.

To nie jest kosmetyka. Popularne handlowe regały klasy 3M1 są projektowane m.in. dla warunków około 25°C, 60% wilgotności względnej i maksymalnej prędkości poprzecznego ruchu powietrza 0,2 m/s. Przekroczenie parametrów przewidzianych przez producenta nie oznacza automatycznie awarii. Oznacza natomiast, że urządzenie może dłużej pracować, gorzej trzymać temperaturę w najcieplejszych punktach ekspozycji i zużywać więcej energii.

Latem dochodzi wilgoć. Ciepłe powietrze wpadające przez wejście zawiera więcej pary wodnej, która na zimnych elementach zamienia się w kondensat albo szron. Parownik szybciej się oblepia, rośnie częstotliwość odszraniania, a przy źle działającym odpływie pojawia się jeszcze mniej przyjemny problem: woda na podłodze przed urządzeniem.

Drugi częsty błąd to ustawienie urządzenia plecami do ściany bez wymaganej szczeliny wentylacyjnej. Nie istnieje jedna bezpieczna wartość dla wszystkich modeli. W dokumentacjach spotyka się wymagania od około 25 mm do 100 mm i więcej, zależnie od kierunku poboru i wyrzutu powietrza. Liczy się instrukcja konkretnego urządzenia, a nie zasada „zostawiliśmy kilka centymetrów, więc wystarczy”.

Szczególnie źle kończy się zabudowanie chłodziarki plug-in z agregatem własnym w ciasnej wnęce. Takie urządzenie odbiera ciepło produktom, ale musi oddać je do pomieszczenia — razem z dodatkowym ciepłem wytwarzanym przez sprężarkę. Jeżeli gorące powietrze pozostaje przy skraplaczu, temperatura skraplania rośnie. Każdy wzrost temperatury skraplania o 1°C może zwiększać zużycie energii przez sprężarkę o około 2–4%. Pięć niepotrzebnych stopni różnicy oznacza więc orientacyjnie 10–20% więcej energii zużywanej przez samą sprężarkę.

To jeden z powodów, dla których kilka urządzeń plug-in ustawionych obok siebie może być rozsądnym rozwiązaniem w małym sklepie, ale kilkanaście metrów takiej zabudowy zaczyna stwarzać problem. Latem chłodziarki wyrzucają ciepło do sali sprzedaży, a klimatyzacja musi je ponownie usuwać. Sklep płaci wtedy najpierw za przeniesienie ciepła z lodówki do pomieszczenia, a następnie za przeniesienie go z pomieszczenia na zewnątrz.

Ustawienie trzeba oceniać razem z załadunkiem, skraplaczem i sposobem zamknięcia ekspozycji

Nawet prawidłowo ustawiony regał będzie pracował źle, jeśli personel zastawi kratkę powrotu powietrza kartonem mleka albo ustawi produkty powyżej dopuszczalnej linii załadunku. Towar nie może blokować obiegu powietrza. Jest to szczególnie ważne po dostawie, kiedy pracownik próbuje zmieścić na półce jeszcze jedną warstwę opakowań.

Prawidłowy audyt nie polega więc na spojrzeniu na termostat. Trzeba sprawdzić:

  • czy kratki nawiewne i powrotne są całkowicie odkryte,

  • czy produkty nie wystają poza linię załadunku,

  • czy skraplacz nie jest pokryty kurzem i tłustym nalotem,

  • czy wentylatory działają,

  • czy uszczelki drzwi nie są przecięte albo odkształcone,

  • czy harmonogram odszraniania nie uruchamia grzałek częściej, niż wymaga tego urządzenie,

  • czy temperatura produktu jest stabilna również na skrajnych i najwyższych półkach.

Samo czyszczenie i prawidłowa konserwacja może ograniczyć zużycie chłodnictwa o kilka procent, a w zaniedbanej instalacji skala dochodzi orientacyjnie do około 10%. Poważniejszym sygnałem jest niedobór czynnika chłodniczego. Przy krytycznie małym napełnieniu zużycie energii może wzrosnąć o około 11–15%, ponieważ układ pracuje dłużej, aby uzyskać tę samą wydajność. Uzupełnianie czynnika bez znalezienia nieszczelności nie jest naprawą — jest tylko odroczeniem następnego problemu.

Duży potencjał daje zamknięcie otwartych ekspozycji. Przezroczyste drzwi mogą zmniejszyć zużycie energii regału o około 20–50%, zależnie od konstrukcji, obciążenia i częstotliwości otwierania. Rolety nocne stosowane po zamknięciu sklepu dają orientacyjnie 5–35% oszczędności, a prawidłowe załadowanie urządzenia może odpowiadać za kolejne 10–20% różnicy względem źle eksploatowanego regału.

Tych procentów nie wolno jednak dodawać. Jeżeli założenie drzwi obniżyło obciążenie o 30%, roleta, sterowanie odszranianiem i czyszczenie nie dadzą później swoich maksymalnych oszczędności od pierwotnego poziomu.

Drzwi mają też wadę, o której w katalogach mówi się rzadziej. W sklepie o bardzo dużej rotacji produktów potrafią irytować klientów, spowalniać dokładanie towaru i powodować zatory w wąskiej alejce. Przy lodówce z napojami otwieranej co kilkanaście sekund efekt energetyczny modernizacji będzie mniejszy niż w regale z nabiałem, którego drzwi przez większość czasu pozostają zamknięte. Dlatego przed przeróbką całego ciągu warto przetestować jedno pole ekspozycyjne i porównać zużycie energii przez co najmniej pełny tydzień o podobnym natężeniu sprzedaży.

Przy zakupie nowego urządzenia nie należy też wybierać wyłącznie po literze klasy energetycznej. W UE urządzenia chłodnicze z funkcją sprzedaży bezpośredniej mają skalę A–G, a etykieta pokazuje również zużycie energii oraz parametry komór. Konkretny model można sprawdzić w bazie EPREL. Dwa urządzenia klasy C mogą mieć zupełnie inne zużycie roczne, jeśli różnią się powierzchnią ekspozycji, konstrukcją i zakresem temperatur.

Dobry sposób liczenia kosztu jest banalny: odczytaj zużycie kWh/rok dla konkretnego modelu i pomnóż je przez rzeczywisty koszt 1 kWh z faktury firmy. Jeśli zmiana ustawienia albo modernizacja zmniejsza pobór o 1000 kWh rocznie, przy koszcie całkowitym 1,00 zł/kWh daje to 1000 zł oszczędności rocznie. Przy 1,30 zł/kWh — 1300 zł. Dzięki temu okres zwrotu można policzyć na własnej umowie, zamiast posługiwać się katalogowym hasłem „energooszczędne”.

Komfort pracowników zależy od tego, gdzie chłód trafia po opuszczeniu urządzenia

Chłód wydostający się z otwartego regału opada na podłogę i rozlewa się po alejce. Klient stojący tam dwie minuty zwykle tego nie analizuje. Pracownik wykładający towar przez dwie godziny już tak. Najgorszym układem jest ustawienie kilku otwartych regałów naprzeciw stanowiska, na którym jedna osoba przebywa przez znaczną część zmiany.

Temperatura powietrza mierzona na środku sklepu może wynosić 20°C, a stanowisko pracy nadal będzie odczuwane jako zimne z powodu lokalnego ruchu powietrza i zimnych powierzchni. Podkręcanie ogrzewania całej sali jest w tej sytuacji drogim leczeniem objawu: chłodziarki dostają cieplejsze powietrze, więc zużywają więcej energii, podczas gdy pracownik nadal znajduje się w lokalnej strefie chłodu.

Lepsza kolejność działań to:

  1. sprawdzić, czy stanowisko stałe nie znajduje się bezpośrednio przy otwartym froncie chłodniczym;

  2. zmierzyć temperaturę i ruch powietrza właśnie na wysokości stanowiska, a nie wyłącznie przy termostacie na ścianie;

  3. skorygować kierunek nawiewników wentylacji i klimatyzacji;

  4. dopiero później zmieniać nastawę ogrzewania całego sklepu;

  5. przy remoncie rozważyć drzwi chłodnicze lub zmianę układu ciągu.

Polskie przepisy BHP wymagają w pomieszczeniach pracy temperatury dostosowanej do rodzaju pracy. Co do zasady nie może ona być niższa niż 14°C, a przy lekkiej pracy fizycznej i pracy biurowej minimum wynosi 18°C, o ile nie występują przeciwwskazania technologiczne. Sam odczyt 18–19°C nie rozwiązuje jednak problemu przeciągu powodowanego przez źle ustawiony regał.

Komfort działa również w drugą stronę. Urządzenia z własnym agregatem grzeją pomieszczenie, więc stanowisko kasowe położone przy tylnej części kilku chłodziarek może latem znaleźć się w zauważalnie cieplejszej strefie. Dochodzi hałas sprężarek, wentylatorów i cyklicznego odszraniania. Przy projektowaniu nowego sklepu warto dlatego oddzielać miejsce stałej pracy personelu zarówno od frontu otwartych chłodziarek, jak i od skupiska skraplaczy urządzeń plug-in.

Najprostszy test ustawienia można zrobić bez kosztownego audytu. Przez 7 kolejnych dni zapisuj dzienne zużycie energii badanego urządzenia lub obwodu oraz temperaturę w sklepie. Następnie usuń jeden konkretny problem — na przykład nawiew skierowany na regał, zabrudzony skraplacz albo przeszkodę przed kratką — i powtórz pomiar przez kolejny porównywalny tydzień. Nie zmieniaj jednocześnie pięciu rzeczy, bo nie będzie wiadomo, co faktycznie zadziałało.

FAQ

Czy otwarty regał chłodniczy może stać przy drzwiach wejściowych?
Technicznie może, ale jest to jedno z najbardziej ryzykownych miejsc. Ruch powietrza z drzwi zaburza kurtynę powietrzną, a latem dodatkowo zwiększa dopływ ciepła i wilgoci. Jeżeli nie można zmienić lokalizacji, trzeba przynajmniej sprawdzić rzeczywistą temperaturę produktów i ruch powietrza przy froncie.

Ile miejsca zostawić między chłodziarką a ścianą?
Tyle, ile przewiduje instrukcja konkretnego modelu. W praktyce spotyka się wymagania od około 25 mm do 100 mm i więcej. Nie należy przyjmować jednej odległości dla wszystkich urządzeń, ponieważ jedne pobierają powietrze od przodu, inne od tyłu lub od góry.

Czy drzwi na regale chłodniczym zawsze obniżą rachunek?
Zwykle ograniczają straty zimnego powietrza, a typowy potencjał oszczędności wynosi około 20–50%. Przy bardzo intensywnym otwieraniu efekt będzie mniejszy. Trzeba też uwzględnić wygodę klientów, szerokość alejki i tempo uzupełniania towaru.

Co sprawdzić, jeśli chłodziarka nagle zaczęła zużywać więcej energii?
Najpierw skraplacz, wentylatory, kratki nawiewne, uszczelki i temperaturę otoczenia. Jeżeli nie ma widocznej przyczyny, serwis powinien sprawdzić układ chłodniczy, w tym szczelność i ilość czynnika. Samo obniżenie nastawy temperatury zwykle pogarsza sytuację.

Czy warto od razu wymienić kilkuletnie urządzenie na nowe?
Nie przed sprawdzeniem warunków pracy. Nowy regał postawiony pod tym samym nawiewnikiem, w nasłonecznionym miejscu albo z zablokowanym skraplaczem również będzie pracował nieefektywnie. Najpierw usuwa się błąd instalacyjny, potem porównuje zużycie z nowym urządzeniem w EPREL.

Od czego zacząć?
Najpierw przejdź wzdłuż całego ciągu chłodniczego i zaznacz urządzenia stojące przy wejściu, nawiewie klimatyzacji, źródle ciepła albo w ciasnej zabudowie bez swobodnego odprowadzenia gorącego powietrza. To te punkty trzeba sprawdzić jako pierwsze. Jeżeli otwarty regał stoi w osi drzwi lub nawiewnika, usuń właśnie ten błąd przed zmianą nastaw, zakupem nowych urządzeń czy zwiększaniem mocy klimatyzacji.

Więcej informacji na: https://cebeabochnia.pl

Leave a reply

Your email address will not be published. Required fields are marked *